Ocena zdolności kredytowej na podstawie social media? – zadbaj o swój profil

Nowoczesne technologie pozwalają korzystać z social mediów, gdziekolwiek jesteśmy. Wiele osób umieszcza w sieci tysiące zdjęć i postów, dokumentując w ten sposób swoje życie. Wirtualny świat może nas wciągnąć bez reszty, ale czasami warto się zastanowić, zanim opublikujemy jakąś informację na swój temat. W ten sposób możemy sobie bowiem zaszkodzić. Dlatego, jeśli chcemy wziąć pożyczkę, powinniśmy zadbać o swój profil w mediach społecznościowych, gdyż może on wpłynąć na naszą ocenę zdolności kredytowej.

Warto dbać o nasz wizerunek w sieci

KRD, KBIG, BIK, social media – gdzie pożyczkodawcy weryfikują klientów?

Instytucje finansowe, zarówno banki, jak i firmy pożyczkowe, przed udzieleniem zobowiązania, chcą zmniejszyć ryzyko związane z ewentualnym przyznaniem pożyczki do minimum. W tym celu poddają analizie, a następnie ocenie zdolność kredytową potencjalnego klienta. Pożyczkobiorca posiadający większą wiarygodność finansową tym samym ma większe szanse na otrzymanie zobowiązania.

Naturalnie pożyczkodawcy w pierwszej kolejności chcą jak najlepiej poznać historię finansową klienta. W tym celu weryfikują informacje zawarte w bazach, tj. Krajowy Rejestr Długów (KRD), Krajowe Biuro Informacji Gospodarczej (KBIG) czy Biuro Informacji Kredytowej (BIK). Figurowanie na tzw. czarnej liście może przekreślić szansę na otrzymanie zobowiązania.

Co ciekawe, weryfikacja w rejestrach dłużników nie jest jedyną, jaką przeprowadzają. Przy wyliczaniu zdolności kredytowej pod uwagę biorą również informacje zawarte w mediach społecznościowych. Mowa tu m.in. o popularnym Facebooku, Linkedlnie, a nawet Instagramie. Dlatego tak ważne jest, aby wiedzieć, w jaki sposób zadbać o swój profil.

Jakie informacje z social media mogą wpłynąć na ocenę zdolności kredytowej?

Wiemy już, że informacje zawarte na naszych profilach na portalach społecznościowych mogą w znacznym stopniu wpłynąć na ocenę zdolności kredytowej. Należy zatem zastanowić się, o które notki dokładnie chodzi.

Facebook, jako źródło wiedzy o kliencie

Posiadając otwarty profil na Facebooku, trzeba liczyć się z tym, że wgląd do zawartych na nim informacji mają wszystkie osoby trzecie. Mogą więc sprawdzić, jak się nazywamy, ile mamy lat, gdzie mieszkamy, jaką szkołę ukończyliśmy, a nawet z kim jesteśmy w związku. Następnie instytucja finansowa może zweryfikować znalezione informacje z tymi, podanymi uprzednio we wniosku pożyczkowym. Jeśli jakieś dane będą się nie zgadzać, pożyczkodawca może uznać, że skłamaliśmy i tym samym odrzuci naszą aplikację.

Ponadto oznaczenie zatrudnienia przykładowo w „Szlachta nie pracuje” może dać pożyczkodawcy do myślenia. Taki klient będzie uważany za osobę lekkomyślną i nieroztropnie podchodzącą do życia, co z pewnością wpłynie na jego zdolność kredytową.

Ważne – na portalu Facebook można również znaleźć oferty pożyczek społecznościowych.

Linkedln, jako źródło informacji o historii zatrudnienia klienta

Z kolei coraz popularniejszy Linkedln pozwala sprawdzić historię zatrudnienia potencjalnego pożyczkobiorcy. Jeśli dana osoba często zmieniała pracę, analityk może wywnioskować, że sytuacja finansowa takiego pożyczkobiorcy jest bardzo chwiejna, w związku z czym może mieć problem w spłacie zadłużenia. Tym samym staje się ryzykownym klientem.

Z kolei dłuższy czas pracy, liczne kontakty i rekomendacje otrzymane na profilu od osób trzecich mogą przyczynić się do poprawy zdolności kredytowej klienta. Taka osoba staje się zatem wiarygodna finansowo i tym samym jest mniej ryzykownym pożyczkobiorcą.

Publikowanie zdjęć w mediach społecznościowych a wiarygodność finansowa klienta

Klienci, starając się jak najlepiej kreować swój wizerunek, podejmują aktywność w mediach społecznościowych. Jednak nie zawsze działa to na ich korzyść. Szczególnie kiedy chcą szukać pracy przez internet albo liczą na dodatkowe pieniądze z pożyczek online. Czego zatem unikać?

Naszej wiarygodności z pewnością nie sprzyjają fotografie z dziećmi, których nie uwzględniliśmy w składanym wniosku. W formularzu wpisaliśmy jedno dziecko, a tak naprawdę mamy troje? Takie działania na pewno nie będą dobrze postrzegane przez pożyczkodawcę. Bez względu na to, czy celem pożyczki były nieprzewidziane wydatki, czy staraliśmy się o pieniądze na rozwój biznesu, możemy zapomnieć o pomocy finansowej.

Kolejnym czynnikiem, który może wywrzeć negatywny skutek na naszej wiarygodności finansowej, jest zamieszczanie zdjęć, które będą ukazywały nasze liczne wydatki. Zdecydowana większość instytucji finansowych, przed udzieleniem zobowiązania pyta o wysokość miesięcznych kosztów. Podanie niższej kwoty z pewnością wpłynie pozytywnie na naszą zdolność kredytową, jednak zamieszczane zdjęcia mogą dowodzić czemuś zupełnie innemu. Warto zatem czasem powstrzymać się od publikowania fotografii obrazujących nasze nowo odnowione mieszkanie czy zakupiony niedawno, drogi samochód.

Jak oznaczenia w mediach społecznościowych wpływają na zdolność kredytową?

Nie tylko przez własne działania możemy zaszkodzić swojemu wizerunkowi. Również przyjaciele mogą nieświadomie wyrządzić nam krzywdę. Chociaż postanowiliśmy ograniczyć dodawanie zdjęć i postów, mogą oznaczać nas na nich nasi bliscy.

Dotąd nie chwaliłeś się zmianą stanu cywilnego? Niestety mógł zrobić to ktoś z gości weselnych. Możesz też nie mieć dzieci, a zostać posądzonym o ich posiadanie. Jak to możliwe? Wystarczy, że twoja siostra oznaczy cię na zdjęciu ze swoimi pociechami. W ten sposób instytucja pozabankowa może błędnie odczytać pozyskane informacje. Uzna, że jesteś rodzicem, a we wniosku skłamałeś. Pożyczkodawca przekonany, że podałeś nieprawdziwe dane, natychmiast odrzuci twoją aplikację. Aby nie dopuścić do takich sytuacji, lepiej zastrzec  możliwość publikacji materiałów na naszej osi czasu.

Co o wiarygodności klienta mogą powiedzieć quizy i gry?

Nawet z pozoru taka niewinna rozrywka, jak popularne quizy i gry, mogą wiele powiedzieć o potencjalnym pożyczkobiorcy. Zanim zdecydujemy się zagrać w ulubioną grę, zazwyczaj musimy odpowiedzieć na kilka pytań. Ma to na celu zebrać jak najwięcej informacji od użytkownika, aby reklamodawcy mogli spersonalizować reklamę pod kątem danej osoby. Należy jednak mieć na uwadze, że może to być również doskonałe źródło wiedzy dla instytucji finansowych. Z quizów i gier można dowiedzieć się przykładowo z jakiego urządzenia korzystamy, czy mamy konto w banku, lokatę bądź kredyt, czy inwestujemy pieniądze, a nawet czy posiadamy ubezpieczenie.

Jak sprawdzić rzetelność firmy pożyczkowej? – ty też możesz zweryfikować pożyczkodawcę

Nie tylko pożyczkodawcy mogą weryfikować klientów przy użyciu mediów społecznościowych. Także pożyczkobiorcy z powodzeniem skontrolują wiarygodność instytucji, z której usług zamierzają skorzystać. Mając informacje na temat pożyczkodawców, szybciej podejmiemy decyzje i będziemy mieć pewność, że instytucja pozabankowa zagwarantuje nam wysokiej jakości usługi.

W ostatecznym wyborze kierujmy się także wskazaniami porównywarek pożyczek. Na tego typu stronach eksperci cyklicznie przygotowują zestawienia najlepszych ofert w postaci rankingów pożyczek.

Darmowe pożyczki
Extraportfel
2000 zł / 45 dni
MoneyMan
1500 zł / 30 dni
Wandoo
2500 zł / 30 dni
Netcredit
3000 zł / 30 dni
Kuki.pl
3000 zł / 30 dni
LendOn
1500 zł / 30 dni
Visset
1000 zł / 30 dni
Ale gotówka
2000 zł / 30 dni
Szybka Gotówka
2000 zł / 30 dni
Miloan
1500 zł / 30 dni
Chwilówkomat
2000 zł / 30 dni
Tani Kredyt
3100 zł / 30 dni
Filarum
4000 zł / 30 dni
Vivus
3000 zł / 30 dni
Łatwy Kredyt
1500 zł / 30 dni
Modna Pożyczka
3000 zł / 30 dni
Via SMS
1500 zł / 30 dni
Ofin
2000 zł / 30 dni
Smart Pożyczka
3000 zł / 30 dni
Credit
2000 zł / 30 dni
Wonga
1500 zł / 60 dni
Pożyczka Plus
2000 zł / 45 dni
Ferratum Money
2000 zł / 30 dni
Soho Credit
1000 zł / 30 dni

Dodaj komentarz

##     ## ########       ## #### ########  
##     ## ##             ##  ##  ##     ## 
##     ## ##             ##  ##  ##     ## 
##     ## ######         ##  ##  ########  
 ##   ##  ##       ##    ##  ##  ##        
  ## ##   ##       ##    ##  ##  ##        
   ###    ########  ######  #### ##        

Zaloguj się, aby nie zobaczyć więcej tego pola

Wilhelm 2017-02-24 09:33:13 #593
Trzeba być na serio debilem, żeby w dzisiejszych czasach mieć otwarty profil na fejsie, gdzie sie ma głównie zdjecia przy wodzie i co drugi koment jest pełen ch i k i innych takich. pracodawca może nas prześledzić- w szczególności jesli nie staramy sie o prace w maku tylko na jakies bardziej powazne stanowisko. Social media daja nam duzo możliwości ale trzeba mocno uważać jak się ich używa bo wszytsko może zostać użyte przeciwko nam.

2.0